Pogotowie Komputerowe Tczew
Pogotowie Informatyczne Amkomp
O nasNasza ofertaNasi klienciCiekawostki z sieciDawka humoruDla naszych znajomych
Dawka humoru
śmieszne teksty
dowcipy o kobietach i ...

Mąż i żona jadą przez wieś samochodem.
Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni.
Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża:
- Twoja rodzina?
- Tak, teściowie!
 
Skazali gościa na śmierć. 
Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. 
Po tygodniu o chlebie i wodzie -koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. 
Na krzesło nijak się nie mieści. 
Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów. Postanowili nic mu
nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
- Co jest, czemu nie chudniesz?
- Jakoś kurwa nie mam motywacji...
 
 
Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie.
- I co?
- Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub.
 
 
Spotyka się dwóch mężów:
- Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...
 
 
Przed porodówką stoi facet i drze się do swojej żony
 wychylającej się przez okno na czwartym piętrze:
- Urodziło się ?
- Urodziło.
- A co: chłopiec czy dziewczynka?
- Chłopiec.
- A do kogo podobny?
 Żona macha ręką:
- A co Ci będę gadać i tak go nie znasz...
 
 
Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami.
Podbiegł do niej i spytał się:
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan!
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dziwką!
- A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu.
 Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę
 pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać,
 pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona
 kobieta powiedziała
- To ugryzie pan czy nie?!
- Nieee, trochę drogo...
 
 
Jaka jest w Polsce kara za pedofilię?
- Przeniesienie do innej parafii!
 
 
Blondynka do swojego chłopaka:
- Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę?
- Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała do rodziców
Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej
zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego.
 
 
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- Kochanie, no weź puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po
 internecie...
 A mąż na to:
- No żesz kurwa mać! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
 
 
Jasio, pisząc wypracowanie, pyta ojca:
- Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda?
- To zależy synu, czy chcesz, żeby była postacią negatywną, czy pozytywną...
 
 
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekną Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloize...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak kurwa! Czytałeś coś wogóle kiedyś?
- Tak! Naszą Szkapę. Ugryźć Cię w dupę?
 
 
Lekarz telefonuje do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą, drugą złą.
 Którą chce pan najpierw usłyszeć?
- Dobrą.
- Zostało panu 7 dni życia.
- A ta zła wiadomość???
- Od 6 dni nie mogłem się do pana dodzwonić
 
 
Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
- Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruję tę część ciała, w którą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który to konkretnie?
- A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...
 
 
Starsza kobieta udała się do kościoła, ale zapomniała różańca. 
Kłopot duży, bez paciorków ani rusz.... Tymczasem w ławce przed nią zasiadł
stary, suchy i przygarbiony dziadek. Przesuwając dłoń po jego
kręgosłupie, sprytna kobieta postanowiła wykorzystać jego wystające
kręgi jako paciorki........ 
A gdy już skończyła, dziadek odwrócił  się i teatralnym szeptem powiedział: 
A -Teraz medalik ucałuj;)
 
 
Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani męża?
- A po co mi mąż: mam psa, który warczy, papugę, która przeklina i
kocura, który włóczy się przez całe noce.
 
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, od kilku dni mam zatwardzenie, nic mi nie pomaga.
- Będziemy musieli panu zaaplikować czopki. Proszę się odwrócić,
 ściągnąć spodnie i pochylić się. Ja panu pokażę jak to się robi.
Facet ściągnął gacie, pochylił się i poczuł jak doktor wsuwa mu coś do
tyłka.
 - OK, gotowe. Proszę to samo powtarzać samemu w domu co 12 godzin
przez najbliższe trzy dni.
Wieczorem gościu próbował samemu sobie poradzić, ale jakoś mu się 
Nie udawało. Poprosił więc żonę o pomoc. Odwrócił się, ściągnął spodnie 
I wypiął dupsko. żona jedną rękę położyła na jego ramieniu, 
druga natomiast zaczęła wkładać mu czopek.
 - O kurwa! - wrzasnął w pewnej chwili facet.
 - Co się stało kochanie, zabolało cię?
 - Nie, ale właśnie sobie uświadomiłem, że ten lekarz trzymał obie  ręce
 na moich ramionach.
 
 
 W knajpie spotyka się dwóch kumpli:
- Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał
samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot.
 Staszek  nie chciał przejechać zwierzaka wiec szarpnął kierownicą w bok, 
wjechał na krawężnik, auto wyleciało w powietrze, przeturlało sie po moim ogrodzie, 
Staszek wyleciał z samochodu i przez szybę wpadł do mojej sypialni...
 - Daj spokój, przecież to straszne tak zginąć!
 - Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Leżał tak cały we krwi w tym
 rozbitym szkle i nagle zauważył taką starą, zabytkową szafę. Wyciągnął 
 rękę i chwycił się szafy, żeby wstać. 
Niestety szafa z caym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości...
- Rany, jaka okropna śmierć!
- Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i
 doczołgał się do schodów. 
Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, 
ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim.
 Staszek  spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, 
a połamane kawałki poręczy powbijały mu się w ciało...
- Psiakrew, strasznie zginął!
- No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, 
czołgał się do środka i próbował podciągnąć na kuchence, 
ale zahaczył o duży  garnek z gotującą się wodą i chlust! 
Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu ciało...
- Cholera, przerażająca taka śmierć!
- Ale nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie
 zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale
zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to 
widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i 
Staszkiem szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
- O rany, okropnie tak umrzeć!
- Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
- To właściwie jak on zginął?
- Zastrzeliłem go!
- Zastrzeliłeś go?
- Kurwa, człowieku, przecież on by mi rozpierdolił całą chałupę! 

Zajrzyj na strony naszych klientów

 El-Przem

Czapiewski Kompleksowe Usługi Budowlane

FotoHonorata

Help Office

Krótko o nas | Nasz oferta | Nasi klienci | Ciekawostki z sieci | Dawka humoru | Dla naszych znajomych
Wszelkie prawa zastrzeżone AMKOMP (c) 2009