dowcipy o facetach i ojcach
Jedzie pani windą, otwierają się drzwi i wpada
zamaskowany koleś z
bronią
i mówi do niej:
-
Na ostatnie piętro naciskaj!
Kobieta nacisnęła, na co on dalej:
- Na kolana i rób mi "loda"!
Przerażona
kobieta robi, co kaze.
Drzwi się otwierają na ostatnim piętrze, on zdejmuje maskę i mówi: -
No
i co kochanie, można? dało się?!
Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał aż
żona wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy
ją śledzić. Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w
agencji towarzyskiej! Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam zrobić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i
zawieźć nas oboje do domu.
Taksówkarz wszedł do agencji. Kilka minut później drzwi agencji
otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy
wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i
mówi:
- Trzymaj pan ją!
Facet do taksówkarza:
- Ale to nie jest moja żona!
- Wiem, k...a, to moja! Teraz idę po pańską.
Murzyn zatrudnił się u nas w kraju do obcinania gałęzi. Niechcący
upiłował sobie palca u ręki. Poszedł do chirurga i poprosił żeby mu
przyszyć nowego. Chirurg powiedział, że ma tylko białe palce, a że
murzynowi to było bez różnicy, więc się zgodził. Wraca do domu
autobusem a tam lekko pijany koleś mu się tak przygląda dłuższą
chwilę, aż w końcu nie wytrzymuje i mówi:
- Widzę że kolega kominiarz od narzeczonej wraca....
Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
- Po czym pan tak sądzi?
- Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera.
Poszedł facet ze swoim małym synkiem na basen. Jak to na basenie,
przez godzinę bawili się wyśmienicie. Pływali, ścigali się i
wygłupiali. Po basenie przyszedł czas na prysznic, gdzie mały
przeżył
chwilę grozy, ponieważ pośliznął się na mokrych kaflach. Do
nieszczęścia
jednak nie doszło, gdyż synek w ostatniej chwili złapał
ojca za fiuta, unikając upadku. Po zdarzeniu ojciec patrzy na małego
synka i mówi:
-
Widzisz synu? Poszedłbyś z matką, to byś się wypierdolił!
W
sklepie:
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można...
Spotyka się dwóch kumpli.
- Kto Ci podbił oko?
- Żona kurczakiem.
- Jak to?
- No otworzyła lodówkę, schyliła się po kurczaka a ja ją wtedy od
tyłu. A ona odwróciła się i mnie pierdolnęła tym kurczakiem.
- To ona nie lubi od tyłu? - Lubi, ale nie w TESCO.
Panie doktorze członek mi nie staje. Doktor ujął członek w dłoń i po
chwili
członek się naprężył.
- Przecież staje
- No tak ale nie mam wytrysku!
Dr poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił .
- No wytrysk jest!, - no to co pan jeszcze chce?!
- Buzi
Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, sa dwie znajome, zabawimy sie!!
- Ładne???
- Wypijemy, będzie O.K.
Mąż do żony:
-Kochanie dzisiaj zrobimy to na "urząd skarbowy".
-A jak to jest na "urząd skarbowy"?
-Normalnie, ty masz związane ręce, a ja
dobieram ci się do dupy.